Forum Origami Strona Główna Origami
sztuka składania papieru
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pośmiejmy się czyli różnorakie dowcipy
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Origami Strona Główna -> Humor
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
tandoori
Wtajemniczony
<font color=#2B60DE>Wtajemniczony</font>


Dołączył: 18 Mar 2006
Posty: 30

PostWysłany: Sob Mar 18, 2006 10:52 pm    Temat postu: Pośmiejmy się czyli różnorakie dowcipy Odpowiedz z cytatem

hmm może by tak się pośmiać. Proponowałabym by dowcipy się nie powtarzały, bo to zupełny bezsens. Zaczynamy:

Mosiek budzi się nocą we własnym łóżku i spostrzega, że wystają z niego trzy pary nóg i mówi tak:
- Moje nogi, Salcie nogi, czyje to nogi!?
Nie, jeszcze raz:
- moje nogi,
- Salcie nogi,
- czyje to nogi!?

Wyskoczył zdenerwowany z łóżka i jeszcze raz liczy:
- Moje nogi, Salcie nogi, eee a ja się głupi denerwowałem!


--------------------------------

- Janie, Janie! - krzyczy hrabia.
- Tak jest panie Hrabio.
- Niech Jan poda rękę!
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, Janie czy Jan już podał rękę?
- Tak jest panie Hrabio.
- To niech Jan pomoże wstać!
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, Janie, niech Jan prowadzi teraz do sraczyka.
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, Janie, tylko szybciej.
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, Janie coś skrzypnęło, czy to drzwi od sraczyka?
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, czy to znaczy, że my jesteśmy w sraczyku?
- Tak jest panie Hrabio.
- To niech Jan zamknie drzwi.
- Tak jest panie hrabio.
- Janie, czy Jan już zamknął drzwi?
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, to niech Jan wyciągnie.
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, czy Jan już wyciągnął?
- Tak jest panie Hrabio.
- I co, siusia?
- Nie, panie Hrabio.
- To niech Jan schowa z powrotem.
- Tak jest panie Hrabio.
- Janie, Janie, czy Jan już schował z powrotem?
- Tak jest panie Hrabio.
- A szkoda.... bo siusia.

--------------------------------

Facet miał fermę kur i kupił sobie młodego koguta. Przywozi tego koguta na fermę wpuszcza, kogut biega jak oszalały i tylko jedno mu w głowie:
- Kury, kury kury!
Facet się zdziwił, woła tego koguta i mówi:
- Stary, ty zbastuj trochę, bo w końcu wysiądziesz.
Kogut tylko się otrzepał poleciał do sąsiada napastować jego kury. Na drugi dzień farmer wychodzi przed dom, a tu na środku podwórka leży kogut ani zipie. Gospodarz podchodzi do niego, mówiąc:
- No i co, nie mówiłem ci, że ci serce wysiądzie, że nie wytrzymasz.
Kogut podniósł jedno oko i mówi:
- Spadaj, bo mi wronę spłoszysz...

---------------------------------

Trzej przyjaciele Żydzi, otwierają sklepy obok siebie. Jeden z prawej strony wywiesił szyld:
„Tu najładniej”, drugi po lewej stronie wywiesił szyld: „Tu najtaniej”. A trzeci z nich, którego sklep znajdował się w środku popatrzył, popatrzył i wywiesił szyld: „Tu wejście”.

------------------------------

Tandoori
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 5:05 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Zdzich
Moderator
<font color=#ff0000>Moderator</font>


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 738

PostWysłany: Wto Sty 09, 2007 2:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Para nowobogackich postanowiła wybrać się do teatru. Małżonek stanął przy kasie. Słyszy, jak osoba przed nim zamawia:
- Tristan i Izolda, 2 bilety proszę
Gdy nadeszła jego kolejka:
- Zygmunt i Regina, też dwa.


Inni nuworysze postanowili się wybrać do Teatru Wielkiego.
- Mańka, na cholerę ci te okruchy w torebce ?! "Jezioro łabędzie to balet"!
- O, znalazł się mądry! A kto na "Wesele" Wyspiańskiego pół litra zabrał ?!


W koreańskiej restauracji:
Dwóch szambonurków oczyszcza kanalizację. Majster co chwila zanurza się i wypływa z szamba prosząc o klucze.
- Kazik, szstka!
...
- Kazik, czternastka!
...
- Kazik, piętnastka!
Po skończonej robocie majster mówi:
- Ucz się Kaziu, ucz. Bo całe życie będziesz klucze podawał ...


- Panie Wu. To danie jest rewelacyjne!! No - pychotka po prostu !! Co się na nie składa??
- Czipsy.
- Naprawdę?! Ale przecież ja tu widzę mięso!!
- Nio porzeciż mówicz . Czi psy.



- Jak prosi Boga facet po 60-tce?
- Odebrałeś Boże siły, to odbierz i chęci ...


Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie
- To olej ryby, chodź sie wykąpać!



Idąc górską scieżką, turysta dostrzega bacę. Siedzi w kupie wiórów i struga zapamiętale ogromny kloc drewna.
- Pochwalony. A co tam baco robicie ?
- Na wieki wieków. A cółenko se strugom.
Następnego dnia baca dalej rzeźbi ostro. Stos wiórów sięga mu do pasa, kloc drewna już znacznie mniejszy.
- Co dzisiaj baco robicie ?
- A do łopaty stylisko, panocku.
Trzeciego dnia bacę ledwie z wiórów widać, daje się dostrzec wściełkość na twarzy górala.
- I co tam baco dzisiaj robicie ?
- Jak nic nie sp**le, to wykałacka bedzie ...



Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont.
Jak nie pieprznęło !!!
Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- O ja cię kręcę !!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu ???



- Kto to jest harcerz ?
- Dziecko przebrane za durnia, pod opieką durnia przebranego za dziecko.


Rok 1983, II-ga pielgrzymka Papieża do kraju. W sektorze dla duchowieństwa daje się słyszeć dialog:
- Proszę księdza, dałbym sobie rękę uciąć, że skądś księdza znam ...
- Nie inaczej - razem pracujemy w III komisariacie.


- Mówią sąsiedzi, że twoja żona bije cię wałkiem, a ty jej oddajesz pogrzebaczem. Czy to prawda ?
- Niezupełnie. Czasem się zamieniamy ...


W Stumilowym Lesie pojawił się dzik. Łamie drzewka, hałasuje, płoszy zwierzynę. Podchodzi do Chatki Puchatka i tak kopie w ścianę, aż misiowi ze strachu słoik miodku z łapek wypada.
- Nie bój się Puchatek! To Ja, Prosiaczek. Z wojska wyszedłem.


Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... O, Boże! ...
Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i Panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa
wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie
filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich ...


Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze?
- Ponieważ wstydził się iść z nimi przez miasto.


- Dlaczego warszawscy studenci robią podkop pod sejmem ?
- Bo też chcą mieć Piwnicę pod Baranami.


Małżeństwo swiętuje 20-tą rocznicę ślubu. Kolacja we dwoje, biały obrus, świece, etc.
- Kochanie - mówi małżonek - szmat czasu już jesteśmy razem, chciałbym ci się do czegoś przyznać: jestem daltonistą.
- Ja też mam ci coś do wyjaśnienia: nie jestem z Rzeszowa, jestem z Mozambiku.


Początki motoryzacji, Hrabia odbywa przejażdżkę nowo zakupionym automobilem. Silnik terkocze, Hrabia wraz z kamerdynerem podziwiają widoki. Nagle z prawej strony bezproblemowo wyprzedza ich chłop na furmance. Hrabia zmarszczył czoło, okulary zaszły mgłą.
- Janie, dosyp węgla. Spojrzymy śmierci w oczy.


Wiejski kogut opuścił zagrodę, wybrał się na spacer. W parę dni szczęśliwe dotarł do miasta. Chodzi, podziwia: trawniki, klomby, wystawy sklepowe. Nagle zobaczył budkę z kurczakiem z rożna.
- No tak - drapie się w grzebień - tutaj sauna, karuzela, a na wsi nuda.


Tow. Chruszczow udał się do kołchozu z "gospodarską wizytą". Na tę okoliczność spędzono z pól tłumy ludzi.
- Jak wam się żyje? - zażartował Chruszczow.
- Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.


Pytanie do Radia Erewań:
- Czy prawdą jest, że w Związku Radzieckim zboże wyrasta jak słupy telegraficzne?
- Prawda, aczkolwiek w latach urodzaju wyrasta niekiedy gęściej.


Do niewielkiego sklepiku muzycznego przy lubelskim deptaku wchodzi znany warszawski kolekcjoner ludowych instrumentów muzycznych z całego świata.
- Czy dostanę u was - pyta wyniośle - wygarbowaną skórę kozy do polskich tradycyjnych dudów?
- Niestety nie mamy - odpowiada sprzedawca.
- No pewnie skąd w takim grajdole byłaby wygarbowana kozia skóra - komentuje wybitny specjalista.
- A może jest bejcowana skorupa żółwia do kongijskiego conca?
- Niestety ...
- Cóż za pipidówa - mruczy pod nosem klient - To może chociaż znajdzie pan czesane włosy z końskiego ogona do irlandzkiej harfy celtyckiej ?
- Przykro mi - odpowiada poirytowany sprzedawca - Ale mogę panu zaproponować świeżutkie krowie pi**y do niemieckich harmonijek ustnych...


Nauczycielka pyta dzieci:
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią?
- Rzepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jaś.
- Nie Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie, proszę pani! Pani nigdy nie oberwała rzepą po jajach.


Ksiądz pyta dzieci, co trzeba zrobić, żeby dostać się do Nieba. Dzieci odpowiadają:
- Trzeba pomagać rodzicom!
- Być dobrym!
- Chodzić do kościoła!
- A ty Jasiu? - pyta ksiądz - jak myślisz, co trzeba zrobić?
- Trzeba umrzeć!


- Po czym poznać, że jesteś na zlocie Rodziny Radia Maryja?
- W ciągu 2 dni spotykasz 10 000 kobiet i żadna nie jest w Twoim typie ...


Mama do Jasia:
-Wiesz, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś, jest bardzo ładna i miła, ale wysyłając cię po "osiemnastkę" miałam na myśli śmietanę ...


Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów - już piąty dzień nie mogą sformułować żądań.


Po randce:
- Czy odprowadzisz mnie do domu, Romanie?
- Tak, wzrokiem...


- Jasiu, dlaczego używasz takich brzydkich słów? Kto cię tego nauczył ?
- Tatuś.
- Tatuś!? Ale przecież nawet niewiesz co one znaczą !
- Jak to nie wiem? To znaczy, że samochód nie chce zapalić !


- Jasiu, czy ty nigdy nie odczuwasz potrzeby, żeby się wykąpać ?
- Odczuwam, ale ja potrafię panować nad swoimi potrzebami ...


- W jakim celu wymyślono białą czekoladę ?
- Żeby mały Murzynek też miał czym mordkę umazać.


- Jaka jest różnica między weselem, a pogrzebem ?
- Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.


Leci sobie wróbelek nad autostradą, słoneczko go grzeje, wiaterek owiewa, rozmarzył się ptaszek, nieco obniżył wysokość lotu, aż tu bach!!! - uderzył go kaskiem motocyklista.
Ten zatrzymał się i stwierdziwszy u nieprzytomnego ptaszka resztki życia, zabrał go do domu. Troskliwie ułożył w klatce, postawił pojemnik z wodą, nasypał okruchów i wyszedł.
Po jakimś czasie wróbel się ocknął, rozgląda się i myśli:
- Chleb? Woda? Kraty dookoła? Szlag by to, ja naprawdę zabiłem tego na motorze !!!


Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano jak wstanie to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładna łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz.
Na to wstaje Jasio i mówi:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Świetnie! O to chodzi! - przerywa ksiądz - dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają!
- ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się ... i wyciąga słomę z tyłka, bo my taki siennik kiepski mamy.


Wynaleziono maszynę przenoszącą podczas porodu część bólu z matki na ojca. Pewna para postanowiła ją wykorzystać. Kobieta rodzi, jęcząc z bólu. Lekarz przestawił wajchę i przeniósł 10% bólu na ojca.
Patrzy - kobiecie wyraźnie ulżyło, ale ojciec się uśmiecha.
No to dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie rozluźniona, a ojciec dalej na luzie.
Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła się już całkiem, zaś ojciec... dalej uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegł gładko.
Po porodzie szczęśliwe małżeństwo wraca do domu. Patrzą, a pod klatką leży martwy listonosz ...


Dyrektor zakładu postanowił przejść się po zakładzie i zorientować, co pracowsnicy kupili sobie za wypłaconą 13 pensję. Podchodzi do kierownika, pyta:
- Co pan kupił za "13" ?
- Nowe Audi.
- A resztę ?
- Resztę na konto w Szwajcarii przelałem.
Dyrektor zagaduje brygadzistę:
- A pan co kupił za 13 pensję ?
-Używanego Poloneza.
- A resztę ?
-Resztę przelałem na książeczke oszczędnościową.
Podchodzi do zwykłego robola:
- No a pan co kupił za 13 pensję ?
- Kapcie.
- A resztę ??
- Resztę babcia dołożyła.


Nauczycielka na lekcji biologii pyta:
- Kochane dzieci,ile mucha ma nóg ?
Wstaje Marcinek:
- A Pani to nie ma większych zmartwień ?!


Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie:
-Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nieopisane, chociaż... Shift naciskany nogą. Oryginalnie.


- Kochanie, wyrzuć śmieci!
- Dopiero co usiadłem!!!!!!!
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.


W środku zimy w puszczy grasuje niedźwiedź. Wyrywa choinki, sponiewierał łosia, obrzucił wyzwiskami wiewiórki. W końcu zrezygnowany siada na pniu drzewa, obejmuje głowę łapkami.
- I po jaką cholerę ja tę kawę we wrześniu piłem ...



Podróżując samolotem, autobusem lub innym środkiem lokomocji, gdy obok Ciebie siedzi upierdliwy i nie do wytrzymania pasażer:
1. cicho i spokojnie wyjmij laptopa,
2. włącz go,
3. upewnij się że siedzący obok widzi ekran monitora,
4. zamknij oczy i odwroć głowę w stronę sufitu,
5. naciśnij ten link: http://www.thecleverest.com/countdown.swf
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fantazja
Wszechwiedzący?
<font color=blue>Wszechwiedzący?</font>


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 910

PostWysłany: Czw Wrz 27, 2007 12:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Laughing Very HappyVery Happy z tym Hrabią to fajne Laughing
ja teraz powiem kawał stary, dodam że jestem blondynką i mój brat śmiał sie z tego Razz to ja wynalazłam kawał Very HappyVery Happy

dlaczego faceci wolą blondynki?
-bo są to kobiety na ich poziomie intelektualnym
(brat sie zamknął...)

a ostatnio na religi Very HappyVery Happy
ksiądz się pyta dlaczego chłopaki wolą dziewczyny ładne, które nie grzeszą inteligencją(jakos inaczej to ujął Razz), no to mówie że dlatego że chłopaki wolą mieć dziewczyny na swoim poziomie intelektulanym... w klasie obecnych było 22 osoby i ksiądz, zaśmiało się 13... czyli same dziewczyny, bo ani ksiądz ani zaden chłopak nie zrozumiał... czy to naprawde takie trudne?

_________________
'I don't believe in God(...) I mean if He existed, He wouldn't be cruel enough to make me beautiful.' J. Deaver

Galeria moich prac
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
wolbashi
Szefowa
<font color=#ffd700>Szefowa</font>


Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 1328

PostWysłany: Czw Wrz 27, 2007 1:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

raju dobre Smile Fantazjo, nieźle fantazjujesz Very Happy
_________________
>>REGULAMIN<<

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM
Zdzich
Moderator
<font color=#ff0000>Moderator</font>


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 738

PostWysłany: Sob Wrz 29, 2007 8:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Za spotkaniu kombatantów, sędziwi weterani zwierzają się z problemów z pamięcią.
- Mnie - rzecze pierwszy - pomieszało się kompletnie: albo byłem na I wojnie w II korpusie, albo na II wojnie w I-szym. Nie wiem ...
- U mnie podobnie - odzywa się drugi - nie pamiętam: albo dostałem kulką między łopatki, albo łopatką między kulki.
- Też tak mam - odzywa się babcia-weteranka - już nie pamiętam: czy to ja wtedy wystrychnęłam Niemców na dudka, czy to Niemcy mnie wydudkali na strychu ...


Wnusio:
- Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD.
Babcia:
- Chrzanić tabletki! Widziałeś smoka w kuchni?!


Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:
- Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Trinity
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 42

PostWysłany: Pią Lis 30, 2007 1:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

fantazja napisał:

ja teraz powiem kawał stary, dodam że jestem blondynką i mój brat śmiał sie z tego Razz to ja wynalazłam kawał Very HappyVery Happy

dlaczego faceci wolą blondynki?
-bo są to kobiety na ich poziomie intelektualnym
(brat sie zamknął...)


Hm... jeśli o mężczyznach mowa-ja swego czasu dostałam od koleżanki taki pakiecik "docinek" w kierunku płci "pięknej inaczej" Very Happy

- Jak mężczyzna może najszybciej popełnić samobójstwo?
- Skacząc ze swojego EGO na swoje I.Q


- Dlaczego mężczyźni są wyżsi od kobiet?
- W naturze chwasty też są większe od kwiatów.


- Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
- Pół godziny błagania.


- Ilu mężczyzn potrzeba, aby zmienić rolkę papieru?
- A kto to wie? Czy to kiedykolwiek się zdarzyło?


Co mają wspólnego: kobiece gusta, toaleta i łechtaczka?
- Mężczyźni zawsze trafiają obok.


- Dlaczego Bóg stworzył pierwszego mężczyznę?
- Musiał zacząć od zera


Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkim tyłku?
Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy...


Wszystkim Wspaniałym Facetom.... MIŁEGO DNIA Razz


PS. Nie żebym miała coś do mężczyzn ale... znajomość kilku z takich hasełek czasem pomaga... Wink

T.

_________________
"?ycie nie jest tym co cz?owiek prze?y?, ale tym co i jak zapami?ta?..." /G.G.Marquez/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Zdzich
Moderator
<font color=#ff0000>Moderator</font>


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 738

PostWysłany: Pią Lis 30, 2007 5:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gospodarz domu relacjonuje nieco przedwczesny powrót z wczasów:

"Do samego pensjonatu to zastrzeżeń nie mam, najpierw im krowa padła, to 5 dni z rzędu dawali nam wołowinę, potem jak zaraza padła na króliki - dzień w dzień dawano nam pieczonego królika. Ale jak już im babcia skonała, to dałem drapaka ... "

_________________
1. Regulamin Forum
2. W w?tkach: Strony obcoj?zyczne i Strona z mnóstwem diagramów - linki do diagramów i nie tylko.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
fantazja
Wszechwiedzący?
<font color=blue>Wszechwiedzący?</font>


Dołączył: 28 Cze 2007
Posty: 910

PostWysłany: Pią Lis 30, 2007 7:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zobacz zobacz jak prubuje zmienić temat! Razz
_________________
'I don't believe in God(...) I mean if He existed, He wouldn't be cruel enough to make me beautiful.' J. Deaver

Galeria moich prac
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Trinity
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 42

PostWysłany: Pią Lis 30, 2007 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no cóż... mężczyzna z krwi i kości Razz
ale... seria troszkę innych:


Siostra Małgorzata przez pomyłkę trafiła do piekła.
Przerażona dzwoni do Świętego Piotra i mówi:
Tu siostra Małgorzata! Popełniono straszny błąd!
wyjaśniła całą sytuację i uzyskała obietnicę,
że pomyłka szybko zostanie naprawiona.
Niestety, Święty Piotr w natłoku obowiązków
najwyraźniej o niej zapomniał. Następnego dnia
siostra Małgorzata znów dzwoni:
Proszę, zabierzcie mnie stąd natychmiast! Na dzisiejszy wieczór zaplanowana jest orgia! Obecność obowiązkowa...
Święty Piotr przejął się losem siostry Małgorzaty i obiecał jak najszybciej sprawę załatwić. Niestety, zapomniał i tym razem.
Przypomniał sobie dopiero nazajutrz, gdy usłyszał dzwonek telefonu.
Z drżącym sercem podnosi słuchawkę i słyszy:
- Cześć Piotrek, tu Gosia. Nie zawracaj sobie głowy...


Do tirówki podjeżdża auto.
Przez okno wychyla się robotnik w pilotce na głowie,
kufajce i gumo filcach oraz z taniutkim winem za pasem.
- Co zrobisz za 150?
- pyta tirówkę.
- Wszystko
- rezolutnie odpowiada profesjonalistka.
- To wsiadaj, będziemy murować!


Generał na apelu mówi do żołnierzy:
- Żołnierze - wódka zabija!
A oni mu na to:
- My się śmierci nie boimy!


Są 4 rodzaje seksu:
więzienny, studencki, przedszkolny i filozoficzny.
Więzienny:
Jest gdzie, ale nie ma z kim,
Studencki:
Jest z kim, ale nie ma gdzie.
Przedszkolny:
Jest gdzie, jest z kim, ale nie ma czym.
Filozoficzny:
Jest gdzie, jest z kim, ale czy jest sens...?


Gość wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta się brata jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu?
Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu.
Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł.
No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...


Do ciężko rannego w wypadku podchodzi ksiądz:
- Czy wierzysz w Boga?
- Chłopie, ja umieram, a tobie się na zagadki zbiera?!!!


Przychodzi mąż do domu i zaraz na wejściu dostaje od żony w łeb.
- Za co kochanie? - pyta mąż.
- Pranie robiłam i z twoich spodni wyciągnęłam karteczkę, a na niej jakaś Klara i jakieś cyferki,
- Ależ kochanie, byłem na wyścigach konnych i
Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw - tłumaczy mąż.
Za tydzień przychodzi mąż do domu
i na wejściu dostaje dwa razy w łeb od żony.
- Ale za co kochanie?
- Twój koń do ciebie dzwonił !!!


Dwie koleżanki w sklepie rozglądają się za ciuchami.
Podchodzi ekspedientka:
- W czym mogę pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to koleżanka:
No co ty Kaśka?! Nie jesteś na Gadu-Gadu!


Komendant straży pożarnej zjawia się w remizie.
Wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu.
Siada za biurkiem, powoli wypija kawę, przeciąga się, ziewa, nie śpiesząc się włącza megafon i mówi:
- No, chłopaki, zbierać się! Jest robota! Pali się urząd skarbowy...


Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera w nich, dobiera rozmiary i po kolei wymienia różne smaki:
- Poproszę truskawkową, bananową, o i malinową też
poproszę...
Na co stojąca za nim 80-letnia babcia:
- Panie!!! Będziesz się pan pie... czy kompot gotował??


Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
- Och, przepraszam pana!
- Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony...
- Ach tak? Ja tez szukam swojej żony.
A jak pańska żona wygląda?
- Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy.
Doskonale nogi, jędrne pośladki, duży biust.
Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
- Nieważne! Szukajmy pańskiej!


Cool

_________________
"?ycie nie jest tym co cz?owiek prze?y?, ale tym co i jak zapami?ta?..." /G.G.Marquez/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arturori
Ekspert
<font color=yellowgreen>Ekspert</font>


Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 330

PostWysłany: Pon Sty 21, 2008 10:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja opowiem kawał o origami.
Stoi pesymista, optymista i origamista, i przed nimi stoi szklanka wody do połowy pełna.
Pesymista mówi: Ta szklanka jest do połowy pusta.
Optymista mówi: Ta szklanka jest do połowy pełna.
Origamista mówi: Co można złożyć z podstawka?

_________________
Arturori
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Trinity
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 21 Cze 2007
Posty: 42

PostWysłany: Wto Kwi 29, 2008 9:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A może coś z przekolorowanej wizji tłumów...

"Dom wariatów".
Lekarz siedzi w dyżurce, wokół... sajgon. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją.
Kompletny odjazd. Skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami....
Kosmos normalnie... Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy.
Koszula - jak szmata do podłóg, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami.
Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic
- A może Napoleon albo jaki Książę?
Facet nic
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził.
A facet na to:
- Panie, k**wa, ogarnij Pan ten ..., bo mi tu kazali
Neostradę podłączyć! :hyhy:

_________________
"?ycie nie jest tym co cz?owiek prze?y?, ale tym co i jak zapami?ta?..." /G.G.Marquez/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
patryk66k
Kręciołki
<font color=#2B60DE>Kręciołki</font>


Dołączył: 17 Maj 2008
Posty: 281

PostWysłany: Pią Lip 04, 2008 7:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U okulisty:
- Widzi pan te litery na tablicy?
- Na jakiej tablicy?

-------------------------------------
Facet w roboczym ubraniu, ubrudzony cemenetm, w autosalonie:
- A ile kosztuje Bentley GT coupe?
- 250 tys. euro.
- A na kredyt? Na rok?
- 25 tys. euro miesięcznie?
- Dużo... A na dwa lata?
- 12,5 tys. miesięcznie.
- Też niemało...
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód?
- Ochotę bym miał, ale płyta nam się przewróciła na taki...

Dowcipy biorę z "Metra" - taka darmowa gazetka.

Mieszkańcy Warszawy na pewno znają Very Happy a nie wiem jak jest w pozostałych dużych miastach. W każdym bądź razie jest to publikacja wydawcy "Gazety Wyborczej"
W.

Niektórzy z Wawy z zasady nie czytują ulicznych darmówek - toteż dzięki za te kawałki.
Smile
Z.

Ale znają przynajmniej z widzenia Smile Ja lubię czytać i często gdy się nudzę to biorę taką darmówkę, bo nie mam nic pod ręką do czytania, ale fakt jest taki, że ortografia i gramatyka leży i kwiczy w tej darmówce Smile
W.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Mortuus
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 38

PostWysłany: Pią Lip 04, 2008 9:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niestety w Gdańsku też to rozprowadzają. Tylko proszę nie dawaj kawałów z niego. Reprezentują denny poziom.

a to tak dla studentów/przyszłych studentów:
Co powinien wiedzieć student? - Student powinien wiedzieć wszystko.
Co powinien wiedzieć magister? - Wszystko ze swojej dziedziny.
A doktor? - Wszystko ze swojej specjalizacji.
A doktor habilitowany? - W której książce co się znajduje.
A docent? - Gdzie jest biblioteka.
A co powinien wiedzieć profesor? - Gdzie są docenci.


Na lekcji religii:
-Co to jest miłość? - pyta ksiądz.
-Miłość to światło życia. - odpowiada Jasiu.
-... A co to jest małżeństwo?
-Rachunek za światło.


A jak już przy religii jesteśmy to drobne wspomnienie z mojego liceum. Siedzimy na reli i gadamy o czym popadnie. Ksiądz w pewnym momencie stwierdził że opowie nam kawał. My się spodziewamy jakiś religijnych kawałów a on z tekstem:
-Idą trzy tampony przez ulicę i śpiewają: "...Było nas trzech, w każdym z nas inna krew..."
A potem na dokładkę:
-Czym się różni żyd od zapiekanki?
Odpowiedziała mu cisza, a ten ciągnie dalej:
-Zapiekanka nie puka w okienko.


Kiedyś to krążyło po mailach, więc może to też dostaliście:
"Drogi odbiorco!

Otrzymałeś właśnie Albańskiego Wirusa. Ponieważ my, w Albanii, nie jesteśmy zbyt rozwinięci Technologicznie, nasz wirus jest wirusem manualnym. Oznacza to, iż prosimy abyś samodzielnie skasował wszystkie pliki na HDD - ale wcześniej rozesłał ten tekst do swoich wszystkich znajomych.

Dzięki za współpracę i polecamy się na przyszłość.
Albańscy hackerzy."


A to któregoś pięknego dnia znalazłem na bashu:
<lukas> kuwa znowu mi nie działaja te pie*dolone nowe emotki, a juz ktorys raz dostałem ta wiadomosc żeby
ja wysłać to bede miec nowe!
<ernest> ta z niebieskim słoneczkiem?
<luskas> ta... a co, tobie działa?
<_XaL_> Nam wszystkim działa, cos musiałeś spaścić. Jaki masz system?
<lukas> intel
<_XaL_> ...co ci sie wyświetla jak włączasz kompa?
<lukas> windows xp home edition i taki zielony pasek
<ernest> hm... powinno ci działać, my z Xalem tak mamy.
<_XaL_> no, ale moze on nie robił /quit 3 razy z włączonymi 5 oknami gg?
<ernest> lukas, odpaliłeś 5 okien gg naraz wysyłając tamtą wiadomość a potem wpisałeś magiczny /quit 3
razy w ircu?
<lukas> nie... a mam tak zrobic?
<_XaL_> No teraz to juz pewnie bedzie trzeba z 5 razy i bedziesz musiał całą liste otwierać pojedynczo,
ale powinno działać.
<lukas> jak mam 58 osob na liscie to też?
<ernest> tak
<lukas> ok, a co robi ten /quit?
<_XaL_> zobacz, ale najpierw odpal wszystkie okna gg, po kazdym /quit musisz wyłączyc wszystkie i właczyć
jeszcze raz, potem znowu /quit i tak piec razy
<lukas> ok
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
<_XaL_> lol.
<ernetst> myślisz że wróci?
<_XaL_> a co, myslisz ze bedzie sie piepszył z samym niepołaczonym klientem irca?
<ernest> ile mu dajesz czasu na powrót?
<_XaL_> nie wiem, poczekamy
-!- lukas connected
<_XaL_> i jak?
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
<ernest> kuwa, przez tego idiote musze iść po szmatke bo sobie monitor herbata poplułem
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
<_XaL_> jakbyś wrócił, to daj znać
<ernest> nie moge, próbuje herbate wypić, wole sie tu chwilowo nie patrzeć.
<_XaL_> k
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
-!- lukas connected
<lukas> ej. nie działa
<_XaL_> a resetowałeś kompa po każdym wyłączaniu okien gg?
<lukas> aa... nie, dobra, teraz sie poprawie
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
<_XaL_> Dżizus chrajst... ile on może mieć lat?
<ernest> nie wiem, ale i tak dobrze że wpadł na to że trzeba sie znowu połączyc przed /quit
<_XaL_> gdzie w windzie jest konsolka? i pisze sie format C: czy format C:/ ?
-!- lukas connected
<ernest> ... pisz format C:
<lukas> ok, dzieki
-!- lukas disconnected (ping timeout)
<_XaL_> pożycz tą szmatke...

_________________
?mier? to dopiero pocz?tek zemsty...

Za stary, ?eby ?y?, za m?ody, ?eby umrze?.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Szatanek
Wszechwiedzący?
<font color=blue>Wszechwiedzący?</font>


Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 844

PostWysłany: Sob Lip 05, 2008 10:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Az Cie chyba kocham za to. Tego m bylo trza Very Happy
_________________
I absolutely believe in god and i absolutely hate the fucker

Szataniasta
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mortuus
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 38

PostWysłany: Sob Lip 05, 2008 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakie wyznania ;P
_________________
?mier? to dopiero pocz?tek zemsty...

Za stary, ?eby ?y?, za m?ody, ?eby umrze?.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Szatanek
Wszechwiedzący?
<font color=blue>Wszechwiedzący?</font>


Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 844

PostWysłany: Nie Lip 06, 2008 11:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ba Very Happy
Mruk mruk
Ze zjazdu jednego forum. Deła sie spoznila, i wszyscy zdziwieni sie pytaja jak nas znalazla, a ona spokojnie odpowiada 'nooo, miala kontakt z Szatanem Very Happy'
A oanjbardziej podoba mi sie teoria ze siwat jest jak chomik Very Happy jest maly i ma futerko Razz

_________________
I absolutely believe in god and i absolutely hate the fucker

Szataniasta
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mortuus
Żuraw
<font color=#2B60DE>Żuraw</font>


Dołączył: 27 Kwi 2008
Posty: 38

PostWysłany: Nie Lip 06, 2008 2:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

heh. tak przeglądałem ten topic i mi się przypomniał kurs spławiania frajerów Wink
ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy jak Twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy jak Twoja.

ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce...
ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.

ON: Myślę, że mógłbym Cię uszczęśliwić.
ONA: A co? Wychodzisz?

ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił Cię o rękę?
ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.

ON: Czy mógłbym dostać Twój numer telefonu?
ONA: Czemu? Nie masz własnego?

ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
ONA: Nie, to był zwykły pech.

ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
ONA: Chowałam się przed Tobą.

ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy?
ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę.

ON: Dla Ciebie poszedłbym na koniec świata.
ONA: A zostałbyś tam?

ON: Gdybym zobaczył Cię nagą - pewnie umarłbym ze szczęścia...
ONA: Gdybym zobaczyła Cię nago - umarłabym ze śmiechu.

------------------------------------------------------

A to coś dla kucharzy nie tylko ;P
Najlepsze Na Świecie Ciasto Owocowe:
Składniki:
- 1 kostka masła
- 2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka soli
- 4 jajka
- 1 szklanka suszonych owoców
- 1 szklanka orzechów
- sok cytrynowy
- proszek do pieczenia
- butelka whisky (może być 0,75 l)

Sposób przygotowania:
Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest dobrej jakości. Dobra... prawda? Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę itp. utensylia kuchenne. Sprawdź czy na pewno whisky jest taka jak trzeba - by być pewnym nalej jedną szklankę i wypij tak szybko, jak to tylko możliwe.
Przy użyciu miksera elektrycznego ubij kostkę masła na puszystą masę, dodaj łyżeszke sukru i ubjaj dalej. W międzyszasie zprawdź czy wisky jest na pewno taka jak czeba, bo może zwieczała. Najlepiej sklaneczką.
Otfórz drugą butelkie jeźli czeba. Wszuś do mniski dwa jajki, obje szlanki z owosamii upijaj je mikserem. Sprawś jakoź wiski żepy pootem gośie nie mufili sze jest trojnoca. Wszuś do miszki szyśką sul jaką masz w domu czy so tam masz szysko jedno so, f sumje fsale nie ma snaszenia so fszuśisz! Fypij skok sytrynnmowy.
Fymjeszaj fszysko z oszehami i sukrem fszystko jedno i frzudź monki ile tam masz fdomu, osmaruj piesyk masem i wyklej siastona plache piesyka, usaw ko na 350 stofni, saaaamknij źwiszki. Sprawś jakoś fiski sostanej ot pieszenia siasta i iś spaaaśźźź...

------------------------------------------------------

A teraz na otrzeźwienie trochę wieści z wojska (tylko wybrane):
Żołnierskie definicje.
cal - angielska i amerykańska jednostka metryczna odpowiadająca w przybliżeniu podwojonej średnicy pocisku 12,7 mm do WKM
czołg - samobieżny element działań naziemnych, często zamaskowany, występujący stadnie bądź osobniczo
drzewo - zazwyczaj pionowy, widoczny, palny element krajobrazu o własnościach maskujących (w 2 i 3 kwartale)
elektryczność - bliżej nierozpoznane zjawisko przez nasze źródła, powodujące świecenie żarówki
gazeta - duże fragmenty papieru konieczne do utrzymania higieny przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych (o ile takowe się ma)
góra - autonomiczna część krajobrazu, umożliwiająca schowanie się za nią z większą lub mniejszą ilością wyposażenia, w zależności od jej wielkości
humanitaryzm - hasło wciąż w opracowaniu
kalesony - elastyczne kawałki materiału podwyższające temperaturę ciała poprzez ścisłe przyleganie: z przodu żółte, z tyłu brązowe, pośrodku teoretycznie białe
kałuża - nieduży akwen bez znaczenia strategicznego
lotniskowiec - lotnisko posadowione mobilnie, oddzielone od powierzchni ziemi warstwą wody
lustro - element symulujący żołnierza
łyżka - przyrząd składający się z części chwytnej i komory zupnej
kamikadze - konstrukcja lotnicza nieprzystosowana do lądowania
mróz - zjawisko fizyczne powodujące twardnienie wody
niebo - płaszczyzna poruszania się wsparcia lotniczego, stykająca się z ziemią na linii horyzontu
odmrożenia - zmiany chorobowe powstałe na skutek przebywania czapek uszanek i kurtek w magazynie
ogień - zjawisko fizyczne polegające na termicznym psuciu napotkanych przedmiotów oraz personelu
opady atmosferyczne - dzielimy na ciekłe (deszcz), stałe (śnieg) oraz stałe silnie skonsolidowane (grad)
płot - przeszkoda terenowa, element podstawowego alpinistycznego szkolenia żołnierza
pół człowieka - skutek prowadzenia działań na terenie zaminowanym
rzeka - przeszkoda terenowa o wilgotności 100%
rynna - niegwintowana konstrukcja odprowadzająca wodę z poziomu x0+h do poziomu x0 o przekroju pierścieniowym, gdzie: h - długość rynny; x0+h - poziom wlotowy płynu do rynny; x0 - poziom wylotowy płynu z rynny
skarpety - broń chemiczna średniego zasięgu niezakazana Konwencją Genewską
sok - efekt naciskania owocu, wypływający z niego w sposób nieskoordynowany.
sufit - horyzontalna przegroda powodująca niespadanie personelu oraz ich ekwipunku z wyższej kondygnacji budynku do niższej
szpilka - małogabarytowa broń biała, bez znaczenia strategicznego i o małym znaczeniu taktycznym, używana do walki wręcz
tapeta - podłużne paski tworzywa przyklejane do ściany celem zamaskowania grzyba i pleśni
wizjer drzwiowy - optyczny element rozpoznania pierwszej linii
woda - towar deficytowy, wbrew doniesieniom źródeł cywilnych, nie służy do mycia się. Według naszych źródeł do mycia się służy mydło

I to narazie tyle. Może później coś jeszcze wrzucę.

_________________
?mier? to dopiero pocz?tek zemsty...

Za stary, ?eby ?y?, za m?ody, ?eby umrze?.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Arethius
Anioł
<font color=#2B60DE>Anioł</font>


Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 122

PostWysłany: Sob Wrz 06, 2008 8:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A to kiedyś usłyszałem w radiu a potem na stronce znalazłem. Dobrze znać angielski ale to chyba nie jest potrzebne za bardzo Razz
KLIK

_________________
"Wolno?? kocham i rozumiem.
Wolno?ci odda? nie umiem."

"Ona jest czerni? i biel?
ona jest smutkiem i nadziej?
Ona ostatni? bogów wybrank?
moj? sekretn? siostr? i kochank?"
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Zdzich
Moderator
<font color=#ff0000>Moderator</font>


Dołączył: 09 Sty 2007
Posty: 738

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 10:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mortuus napisał:
trochę wieści z wojska


Dorzucam w temacie Apel na kompanii. Nagranie ok. 14 min. Koszarowa poetyka przyprawiona "mocniejszym" słowem.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 11 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Nie Gru 11, 2016 5:05 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
ziomalka96
Kaktus
<font color=#2B60DE>Kaktus</font>


Dołączył: 14 Lip 2008
Posty: 318

PostWysłany: Nie Wrz 07, 2008 1:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mortuss. Fajne .Hehehe :hyhy: :rotfl: . Sucpio. To pierwsze jest fajne Razz A reszty nie chciałomi się czytać, bo takie długie Razz

Dodane po 2 minutach:

* chciało mi. Sorki, spacja popsuta przez brata Razz

_________________
Pozdrawiam,
Justyna.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Origami Strona Główna -> Humor Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group